To jest ten typ greckiej oferty, który dobrze „robi robotę” na początku maja, bo wyspa już żyje, ale jeszcze bez letniego tłoku. Wylot jest 05.05.2026 z Wrocławia, powrót 12.05.2026, a na miejscu czeka Zakynthos, Kalamaki – spokojniejsza okolica blisko plaż i z wygodnym dojazdem do Zakynthos Town oraz Laganas.
Cena za dwie osoby to 4256 zł, więc wychodzi 2128 zł za osobę w formule All Inclusive. I tu ważny konkret: hotel leży około 100 metrów od piaszczystej plaży z łagodnym zejściem do morza, a w praktyce jesteś po drugiej stronie Kalamaki – miejsca znanego z długiej, szerokiej plaży i bardzo „rodzinnego” klimatu. Do centrum Kalamaki masz około 600 metrów, więc wieczorem da się wyjść na spacer po restauracjach i sklepikach bez zamawiania taksówki.

Caretta Island to obiekt z sieci Caretta, z nastawieniem na rodziny i dzieci, co widać po infrastrukturze. Na miejscu jest basen i mini park wodny, a największą atrakcją są możliwości korzystania z dużego parku wodnego w Caretta Beach – mówimy o zjeżdżalniach, sztucznej fali i leniwej rzece. To jest przewaga, bo nawet jeśli trafisz na dzień, w którym nie chce się jechać na objazd po wyspie, masz „plan B” pod ręką i nie kończy się na samym leżaku przy basenie.
W samym hotelu są pokoje standardowe około 25 metrów oraz rodzinne około 30 metrów z częścią dzienną i sypialnią oddzieloną drzwiami. Klimatyzacja jest w cenie, Wi-Fi działa bezpłatnie, a do tego dochodzą proste rzeczy, które ułatwiają pobyt: lodówka w pokoju, balkon lub taras, opcja rodzinnych pokoi ze współdzielonym basenem za dopłatą. Ocena całości to 7.8 przy 369 opiniach, a w szczegółach mocno wybija się położenie i pokoje, słabiej wypada wyżywienie – dlatego to dobra propozycja dla tych, którzy chcą All Inclusive jako wygodę, ale nie jadą „po kulinaria życia”.
Jeśli patrzysz na Zakynthos pod kątem zwiedzania, baza w Kalamaki ma sens: łatwo wyskoczyć do miasta Zakynthos, na punkty widokowe i plaże, a przy okazji wrócić na wieczór do spokojniejszej okolicy. W tym terminie wyspa jest najbardziej „do przejścia” – bez korków i bez tej wakacyjnej gęstwiny, która w szczycie sezonu potrafi odebrać ochotę na dalsze trasy.


