To jest taki typ okazji, który po prostu się „rezerwuje”, zwłaszcza jeśli celujesz w majówkę i chcesz mieć słońce, jedzenie i plażę na wyciągnięcie ręki. Palmeras Beach leży w Konakli, niedaleko Alanyi, i ma tę przewagę, że nie musisz planować dnia pod dojazdy – masz prywatną plażę od razu przy hotelu, leżaki i parasole w cenie, a do tego pomost, na którym wieczorem fajnie się posiedzi z drinkiem.
Termin jest konkretny: 26.04.2026–03.05.2026, wylot z Lublina, w pakiecie Ultra All Inclusive. I to nie jest „ultra” na papierze, tylko normalnie rozciągnięte godziny: bary działają długo, jest też późna kolacja w nocy, więc nawet jak wrócisz później z miasta albo z animacji, nie kończysz na suchym prowiancie. Na plus też przekąski w ciągu dnia i patisserie, bo przy takiej formule zawsze liczy się to, czy między basenem a plażą da się coś złapać bez polowania na godzinę obiadu.

Sam hotel ma 8,6 na podstawie 180 opinii, więc to nie jest loteria w stylu „zobaczymy na miejscu”. Goście często chwalą jedzenie, czystość i atmosferę, a jednocześnie warto pamiętać, że to miejsce dla tych, którym nie przeszkadza wakacyjny ruch – szczególnie w sezonie. Jeśli lubisz ciszę absolutną, to nie ten klimat, ale jeśli chcesz normalnego życia hotelowego, animacji i tego, że coś się dzieje, to pasuje.
Dla rodzin duży argument to woda: jest basen i zjeżdżalnie, są też brodziki, więc dzieci mają swój teren, a dorośli nie muszą spędzać całego dnia na „pilnowaniu nudy”. Plaża jest piaszczysto-żwirowa, wejście też w tym stylu, więc to nie jest miękki piasek jak w Egipcie, ale za to wszystko jest na miejscu i bez szukania wolnych miejsc na publicznych odcinkach.


