Jeśli polujesz na konkretną okazję do Turcji z dobrymi ocenami i bez zgadywania, czy „będzie gdzie odpocząć”, Club Dizalya w Konakli wygląda naprawdę solidnie. Wyróżnia się wysoką średnią oceną 8,9/10 i opiniami, w których przewija się kilka powtarzalnych plusów: zieleń na terenie, wygodne warunki do wypoczynku i bardzo dobre, urozmaicone jedzenie. To ważne, bo w All Inclusive właśnie te elementy najczęściej decydują o tym, czy wyjazd jest udany.
Hotel stoi w spokojniejszej części Konakli, a jednocześnie masz blisko do centrum miejscowości i do Alanyi, więc łatwo połączyć plażowanie z krótkim wypadem na zakupy czy spacer wieczorem. Na miejscu czeka basen główny i basen ze zjeżdżalniami, są też brodziki dla dzieci – dzięki temu obiekt dobrze sprawdza się zarówno dla par, jak i dla rodzin. W ciągu dnia i wieczorami działa program animacyjny, są aktywności typu gry, zabawy w wodzie i wieczorne show, a jeśli wolisz spokojniejszy tryb, zieleń i przestrzeń na terenie hotelu sprzyjają odpoczynkowi bez tłoku.
Duży atut to także plaża tuż przy hotelu – szeroka, piaszczysto-żwirowa, z bezpłatnymi leżakami i parasolami oraz pomostem, który daje wygodne miejsce do wypoczynku nad wodą. Do tego dochodzi praktyczna organizacja: ręczniki plażowe są dostępne, Wi-Fi działa na terenie obiektu, a całość ma typowo wakacyjny, „klubowy” charakter – czyli dużo dzieje się wokół basenu, ale jednocześnie można znaleźć swój spokojniejszy fragment dnia.
W samej formule All Inclusive masz pełny rytm dnia: posiłki w bufecie, przekąski, lody, ciasto i kawa po południu, a także napoje w barach do późnego wieczora. To propozycja dla osób, które chcą mieć wszystko ogarnięte w cenie, a jednocześnie cenią hotel, w którym łatwo złapać leżak i po prostu odpocząć.



