To jest ten typ oferty, przy której człowiek patrzy na cenę i myśli: „serio za tyle?” 😄 Rewaya Inn Resort w Hurghadzie leci w last minute i przy układzie 2 dorosłych wychodzi 2728 zł za pokój, czyli 1364 zł za osobę za pełne 7 nocy (24.03–31.03.2026) z wylotem z Poznania.
Hotel jest dobry, jeśli chcesz zrobić szybki reset w słońcu bez wydawania fortuny. Masz All Inclusive, kilka basenów, a do tego aquapark – i to zarówno dla dorosłych, jak i dzieci, więc nawet jeśli jedziesz tylko we dwoje, nadal jest klimat „wakacje i nic mnie nie obchodzi”. Duży plus: plaża jest bezpośrednio przy hotelu, prywatna i piaszczysta, z leżakami i barem na plaży w ramach pobytu. To robi robotę, bo nie tracisz czasu na dojazdy ani kombinowanie, gdzie się rozłożyć.
Jeżeli chcesz miksować dzień między wodą a lenistwem, tu się da: basen, zjeżdżalnie, plaża, a wieczorem kolacja i coś do picia w ramach formuły. Do tego dochodzą animacje i aktywności sportowe, więc nie jest to „hotel-widmo”, tylko normalnie żyje. No i lokalizacja też jest sensowna: do centrum Hurghady jest około kilkanaście kilometrów, a do El Gouny blisko, więc jak złapiesz ochotę na wyjście poza hotel, masz opcje.
To oczywiście nie jest „ultra luksus”, tylko mega budżetowe last minute, ale właśnie w tym cały urok: słońce, Morze Czerwone i All Inclusive w cenie, którą trudno przebić. Jeśli ktoś chce polecieć szybko i tanio, a jednocześnie mieć aquapark i plażę na miejscu – ta oferta jest dokładnie w ten klimat.


