Jeśli ktoś chce Hurghadę z klimatem miasta, a nie „hotel na pustkowiu”, to to jest fajny strzał. Red Sea Grand Resort stoi obok Grand Mall (knajpy, sklepy, wieczorne życie dosłownie pod ręką), a do centrum Hurghady jest około 10 km. Na plażę nie idziesz kilometrami w upale – hotel jest oddzielony ulicą od siostrzanego obiektu, ale plaża jest do ogarnięcia w kilka minut i w pakiecie masz bezpłatny serwis plażowy plus bar z napojami.

Na plus też infrastruktura: 3 duże baseny dla dorosłych + 2 dla dzieci, a zimą część z nich jest podgrzewana, więc nie ma loterii z temperaturą wody. Do tego 2 snack bary, muzyka na żywo przy Pergoli i międzynarodowe animacje w ciągu dnia. Dla rodzin jest maxi klub 4–12, brodzik i plac zabaw, a wieczorem łatwo wyskoczyć „na miasto”, bo wszystko kręci się obok.
Jedzenie w formule All Inclusive: bufety na śniadanie, obiad i kolację, przekąski w ciągu dnia, ciasto i kawa przy basenie, napoje bezalkoholowe dwadzieścia cztery godziny, alkohole 10:00–24:00 w wybranych barach. Warto pamiętać, że standardowe pokoje mogą mieć widok na ulicę, więc jak zależy Ci na ciszy i klimacie wakacji, celuj w wariant z widokiem na basen lub lepszą kategorię.


